Publiczne Gimnazjum

im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego





Sztafetowe biegi przełajowe - Zabrzeg 2015

22 października 2015r. w Zabrzegu odbyły się rejonowe zawody w przełajowych biegach sztafetowych. Zdobyliśmy tam trzecie miejsce na sześć drużyn męskich. Nasza szkolę na zawodach reprezentowali:

- Mateusz Bartosiński
- Paweł Bednarz
- Piotr Bednarz
- Kamil Duraj
- Bartek Hazuka
- Kacper Jarco
- Dominik Koźlik
- Mikołaj Kóska
- Karol Mocek

Przeprowadzając wywiad z „gwiazdami” sportowymi naszej szkoły zapytałam o wrażenia z zawodów i o odczucia związane z ich osiągnięciami sportowymi w sztafecie. Pierwszej odpowiedzi udzielił mi Piotr Bednarz z klasy IA.

- Piotrek jak biegło Ci się podczas zawodów?
- Jestem zadowolony z mojego biegu, ponieważ byłem dobrze przygotowany do zawodów cieszyłem się, że jako drużyna tak dużo osiągnęliśmy ja sam przyczyniłem się do tego sukcesu.

- Co czuje się podczas takiego biegu?
- Myśli się o tym, żeby być już na mecie i wyprzedzić wszystkich przed sobą.

- Kacper, do Ciebie kieruję kolejne pytanie - które zawody wywarły na Ciebie większy wpływ?
- Dla mnie największym stresem były zawody szkolne, ponieważ były to moje pierwsze zawody w życiu, w których brałem udział jako zawodnik, a nie jako widz.

- Jak czułeś się, gdy zacząłeś biec?
- Biegłem jako pierwszy, więc odczuwałem presję, bo jeśli źle pobiegnę, cała drużyna na tym ucierpi. Gdy zacząłem biec, starałem się dać z siebie wszystko, pomógł mi doping kolegów z drużyny.

- Jakie emocje odczułeś po biegu?
- Nie pamiętam, byłem tak zmęczony, że nogi ugięły się pode mną.

Chłopcy zachwyceni byli biegiem Dominika Koźlika, który według nich biegł jak szatan, zostawiając swoich rywali daleko z tyłu. Kolejne zasłużone pochwały od kolegów z drużyny otrzymał Bartek Hazuka z IIIB, który ich zdaniem biegł w najtrudniejszej zmianie i jego bieg kosztował go najwięcej wysiłku.

- Mikołaju, co czułeś siedząc na ławce rezerwowych?
- Mimo tego, że siedziałem na ławce w każdej chwili byłem gotowy, aby wejść na bieżnie w zastępstwie za kolegę. Dopingowałem ich ze wszystkich sił i jestem dumny z sukcesu naszej drużyny.

Teraz kilka pytań skierowałam do najstarszych chłopców z drużyny, którzy od razu powiedzieli mi, że nie dotarliby na zawody, bo kierowca zgubił drogę, ale na szczęście dojechali i genialnie reprezentowali naszą szkołę.

- Dominik, biegasz w czasie wolnym czy tylko na wychowaniu fizycznym?
- Zależy od dnia i pogody.
- Jaki jest twój idol sportowy?
- Zdecydowanie Neymar.
- A twoim idolem sportowym, Paweł, kto jest?
- Lionel Messi.
- Biegłeś jako ostatni, jaką motywację dostałeś od trenera?
- Powiedział, że muszę biec szybko, bo kolegom nie poszło zbyt dobrze.
- Co poczułeś, gdy dowiedziałeś się że macie trzecie miejsce?
- Byłem zadowolony, ale mogło być lepiej.

Gdy przeprowadzałam wywiad z chłopakami, nie umknęły im miłe wspomnienia o ładnych dziewczynach, które startowały w sztafecie dziewcząt. Największe zafascynowanie wywarła na nich zgrabna blondynka w skąpym stroju sportowym.

Na ostatnie moje pytania odpowiedział Kamil Duraj z IIIA.

- Jakie mieliście treningi do zawodów?
- Nie mieliśmy i dlatego jesteśmy zadowoleni, ponieważ jako szkoła nie sportowa osiągnęliśmy naprawdę wysokie wyniki.
- Co czułeś przed biegiem?
- Strach i adrenalinę.
- Do jakich zawodów przygotowujecie się teraz?
- Czekają nas teraz rozgrywki piłki koszowej.
- W której dyscyplinie Ty się czujesz najlepiej?
- Mi najbardziej odpowiada piłka ręczna.
- Jak to jest mieć tatę trenera?
- Jest ciężko, bo wymaga ode mnie więcej niż od innych.
- Chłopaki, to jest ostatni wasz rok w tym gimnazjum, jakie dalibyście rady chłopcom, którzy będą was zastępować w szkolnej drużynie sportowej?
- Niech pamiętają o tym, żeby nie lekceważyć SKS-ów i żeby się nie poddawać, kiedy mają gorszą formę. I że dzięki pracy zespołowej można osiągnąć więcej.

Podziękowałam chłopakom za wywiad życząc im w imieniu całej naszej społeczności dalszych sukcesów sportowych.

Wywiad przeprowadziła Weronika Tirak kl. IIIA